Dom biały. T.4 (Kock Paul)
(strona 1)
" DOM BIAŁY. IV. DOM BIAŁY, Powieść K. Pawła Koka. (Kock). tłumaczył z francuzkiego Józef Kraszewski. Niegdyś to było duchów co niemiara! W każdej wioseczce wieszczków..."
(strona 2) " DOM BIAŁY. ROZDZIAŁ I. KTOŚ MYŚLI SIĘ ŻENIĆ. Wstawszy nazajutrz po balu, Alfred poszedł do pokoju Edwarda; a nieznalazłszy go ani tam, ani w zamku, ani w ogrodach, nie wątpi już, że gardząc przyrzeczeniem,..."
(strona 3) " Gadajże przecie... co tam patrzysz przez okno?... — Słucham... słucham;.. mów tylko. — No! otóż powiem, jest to panna Kornelija Pęsery, która mnie podbiła; ona będzie moją dostojną małżonką, jeśli, jak się spodziewam, P...."
(strona 2) " DOM BIAŁY. ROZDZIAŁ I. KTOŚ MYŚLI SIĘ ŻENIĆ. Wstawszy nazajutrz po balu, Alfred poszedł do pokoju Edwarda; a nieznalazłszy go ani tam, ani w zamku, ani w ogrodach, nie wątpi już, że gardząc przyrzeczeniem,..."
(strona 3) " Gadajże przecie... co tam patrzysz przez okno?... — Słucham... słucham;.. mów tylko. — No! otóż powiem, jest to panna Kornelija Pęsery, która mnie podbiła; ona będzie moją dostojną małżonką, jeśli, jak się spodziewam, P...."
www.yourshops.pl